Jednak nie udało się. Nie zdążył. Wtenczas było za późno ,by móc cokolwiek zrobić. By cokolwiek zmienić. A choćby chciał, to nie dał rady bo cały czas się oszukiwał. Z chwilą gdy ''to'' się stało, w końcu uświadomił sobie jak wielki błąd popełnił. Sobie i wszystkim dookoła. A tamtego dnia widzieli się ostatni raz.
-To już dwa i pół roku...-Powiedział Taiga do Aomine stawiającego znicza na grobie.
-Ta...- Rzucił i poczuł jak do jego oczu napływają łzy. Po chwili zasłonił twarz ręką. Kagami spostrzegając to, mimowolnie położył dłoń na ramieniu Ciemnowłosego, który pogrążony był w smutku i wspomnieniach. Nagle, w akcie desperacji, Daiki upadł na kolana i udeżył pięścią w mogiłę, przypominając sobie wszystkie wspaniałe chwile, jakie przeżył razem z ''nim''.
-Kurwa, dlaczego?! Nie rozumiem, czemu?! Przecież to nie musiało się tak skończyć...!!!
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz