Piątek, 20:30, w apartamencie Kise (xD)
Moi drodzy przyjaciele! ^_^ Mam zaszczyt zaprosić was na Imprezę z okazji zmierzających do końca ferii zimowych TT.TT. Wbijajcie , a na pewno nie pożałujecie :3 Będzie masa atrakcji i gwarantuje że nie będziecie się nudzić! *_*
Osoby zaproszone (77) : Aomine Daiki, Kuroko Tetsuya, Momoi Satsuki, Midorima Shintaro, Murasakibara Atsushi, Kagami Taiga, Kasamatsu...
[...]Osoby niezdecydowane (19): Kagami Taiga, Takao Kazunari, Mitobe Rinnosuke, Midorima...
-Taiga niezdecydowany? Chyba będę musiał go przekonać.- Pomyślał Daiki, uśmiechając się pod nosem. Nie wyczuwając już obecności matki w domu, wyszedł z pokoju. Poszedł do kuchni po jak zwykle przygotowane dla niego jedzenie. Zrobił kawę, włączył telewizor i rozsiadł się wygodnie na kanapie. Błądząc bezsensownie po kanałach, przypomniał sobie że Kagami zawsze po treningu chodzi w jedno miejsce na kolację. Spojrzał na zegarek. -Dopiero 14.30, do 18 jeszcze dużo czasu... - Nie widząc nic satysfakcjonującego na ekranie, wrócił do swojego kąta by zająć się jego ulubionymi rzeczami. (A co Aomine lubi najbardziej, to łatwo się domyślić ;) dop. autorki)
18:19, restauracja "Maji Burger"
Kagami siedział już w lokalu i pochłaniał ostatnie hamburgery ze stosu, jaki zawsze zamawiał. -Kurwaa, zaspałem! oby tam jeszcze był.- Obawiał się Ciemnowłosy. Biegł co siły w nogach żeby zdążyć. W końcu dotarł do jadłodajni wszelkich fast foodów. Przy ostatnim stoliku dostrzegł Czerwonowłosego z kanapką w ręku , gapiącego się w okno. Sam postanowił złożyć zamówienie. Gdy tylko został obsłużony, poszedł dosiąść się do Taigi.
-Yo.
Czterobrwiowy wytrzeszczył oczy i wystawił palec wskazujący w stronę Aomine.
-Co ty tu robisz?!
-Hej, spokojnie. Nie pokazuje się palcem, mama cię nie nauczyła?
Wtedy Ciemnoskóry złapał jego palucha. Ten popatrzył się na dłoń chłopaka obejmującą jego część ciała. (Tak, wiem, skojarzenia ;D dop. autorki) Spalił buraka. Daiki spostrzegając to, wybuchł głośnym śmiechem.
-Hahahaha! Taiga, nie wiedziałem że z ciebie taki zboczuch! Hahaha! -Kagami natychmiast schował dłoń pod stół.
-Zamknij się, cyganie!
-Hahaha! No wyluzuj już, nie ma się czego wstydzić. - Ciemnowłosy puścił oczko do Taigi.
-Co?! Spieprzaj, idę stąd.
-Ej no czekaj, nie zamienisz słowa z kolegą?
-Po coś tu w ogóle przylazł?!
-Przechodziłem obok więc pomyślałem że wpadnę.
-Przecież ty nie jadasz takich śmieci, jakie tu sprzedają.
-No i?
-I co zamówiłeś? Kawę ? Hahaha!
-Zamówienie sałatki było by za bardzo gejowskie, to zamówiłem... eee zaraz, czemu w ogóle ci się tłumaczę?
-Hahaha, bo zaraz spadnę z krzesła! Sałatka, hahaha! - Czerwonowłosy złapał się za brzuch, nie mogąc powstrzymać śmiechu.
-Przy najmniej będę miał ciało jak grecki bóg, a ty będziesz gruby jak świnia.*
-Taa , na pewno...
-Idziesz w piątek na Imprezę do Ryouty?- Daiki niespodziewanie zmienił temat.
-Może pójdę, a co?
-Nic, tylko pytam.
-A ty?
-Oczywiście. Nie przepuszczę takiej okazji. W końcu będzie się tam kręcić mnóstwo panienek. Nie chciał byś sobie popatrzeć?
-Odwal się. Może bym i poszedł, ale ty zepsułbyś mi cały wieczór.
Aomine pomału tracił wszelkie nadzieje na to, że uda mu się przekonać Taigę. W pewnej chwili zapaliła mu się lampka nad głową.
-Wiem, gdzie kise trzyma DVD ze wszystkimi meczami pokolenia cudów. Nie chciałbyś zobaczyć? Na stówę pomogło by to ci wygrać kolejny mecz...
-Heh? Wygram i bez tego.
-Jak sobie chcesz. Ciemnoskóry wstał od stolika i ruszył ku drzwi wyjściowych. Czterobrwiowy posiedział jeszcze minutę , zastanawiają się nad propozycją Aomine. Ciekawość jednak wzięła górę. Za moment Kagami wyleciał z restauracji i pognał za chłopakiem.
-Daiki! Czekaj! - Ten odwrócił się zaskoczony.
-Coo? jednak cię przekonałem?
-Phi... po prostu cała moja drużyna idzie , więc czemu miałbym zostać jedyny.
-Akurat . Ale niech ci świeci.
Szli dalej w ciszy. Daiki z każdym krokiem podchodził do Czerwonowłosego coraz bliżej.
-W ogóle czemu do cholery znowu wracamy razem?
-Bo mieszkamy w tym samym kierunku, głąbie.
-Nie no nie mogę z nim! co za typ! Co nie zrobi to i tak zawsze sprowokuje mnie do śmiechu- Myślał Ciemnowłosy , zakrywając ręką swoje rozbawienie. W pewnym momencie obydwoje poczuli , jak ich dłonie otarły się o siebie. Taiga natychmiastowo odskoczył w bok , zasadzając Aomine prawego śierpowego.
-Za blisko pacanie!
-Zaaa co to było? Nic nie zrobiłem! - Ciemnowłosy masował sobie głowę. Kagami już nic się nie odezwał tylko przyśpieszył kroku. Daiki został w tyle , cicho chihotając do siebie. Po chwili zdał sobie sprawę że musi skręcić w przeciwną uliczkę.
-Ej, debilu! -Krzyknął donośnie w stronę chłopaka. Ten odwrócił się.
-Do mnie mówisz?!
-A widzisz tu kogoś innego, kogo bym tak nazwał? - Taiga w odpowiedzi zmarszczył brwi i zagryzł zęby.
-To do piątku Taiga! -Ciemnoskóry pomachał do niego i skręcił w swoją stronnę.
-Co za idiota, nie mogę uwierzyć!- Pomyślał Aomine wykonując facepalma. -Ale właśnie dzięki temu idiocie jestem w stanie zapomnieć o całym świecie...-
*Z całym szacunkiem do osób z nadwagą. :)
Następna notka w poniedziałek :) Pozdrawiam wszystkich fanów KnB :3

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz