wtorek, 30 czerwca 2015

Witam szanownie ponownie! :D

A oto i przybywam po całych 9 (słownie: dziewięciu) miesiącach od ostatniego wpisu na tym blogu :D Niefortunnie analizując tąże cyfrę, mogę dopatrzyć się po jej dokładnej analizie iż po  odwróceniu tworzy ona cyfrę 6, która to jest cyfrą przynoszącą mi ogrom wszelkich nieszczęść, co mnie przeraża, ale nie o to się mi teraz rozchodzi,  bowiem naszła mnie nagła potrzeba a zarazem mój czcigodny mózg przypomniał sobie iż kompletnie i całkowicie zapomniał o przekazaniu mi pewnej bardzo ważnej informacji. ;D Innymi słowy mówiąc, jestem w zaawansowanym trakcie tworzenia kolejnej patologicznej historii, o naszych wielebnych i szanownych Panach z KnB i w związku z tym, gdyby przemili Państwo byli zainteresowani wydarzeniami jakie to miały miejsce przed historią która ukazana jest na tymże blogu, to bardzo uroczyście i serdecznie wszystkich Państwa zapraszam ;D Na koniec więc dołączam linka do omawianej strony, ażeby łatwiej było Państwu się tam dostać: 

Patologiczna historia część pierwsza lub druga :D


Ps. Kompletnie nie mam granatowego pojęcia, co ten obrazek ma do mojej historii, lecz grzechem byłoby nie podzielić się z Państwem tymi krótkimi rymami jakie do mego łebka teraz przyszły. ;O