Jak grom z jasnej pały, Mr. Aomine nawiedza Mr. Kagamiego w jego skromnym zaciszu mieszkaniowym.
Scena pierwsza
Mr. Aomine, Mr. Kagami
Mr. Kagami przygląda się z goryczą Mr. Aomine, który jak zawsze z założonymi na pale rękoma, nieporuszenie w miejscu STOI.
Mr. Aomine
Hejka hejka, co tam u mojego gejka?
Mr. Kagami
Oburzony dobitnie
Nie jestem żadnym gejem i pogódź się z tym przywilejem, że ty homo jesteś to wierzę, ja jestem sto procent hetero, frajerze!
Mr. Aomine
Zniżonym głosem
Powiem ci na uszko, że jak cię widzę to sztywnieje mi pała i przyśpiesza serduszko.
Mr. Kagami
A jak ja cię widzę, to się brzydzę i z twych dennych żartów szydzę.
Mr. Aomine
Już nie zaprzeczaj ty mój tygrysku, wczoraj widziałem jak za małym kotkiem goniłeś po wysypisku. Dobrze wiem jak wielka dopadła cię ochota, na dorwanie tego kota.
Mr. Kagami
Na mózgowie upadłeś czy rozum swój zjadłeś?! Nie jestem żadnym pedałem, a tym bardziej pedofilem, jak ci się nudzi to się pobaw swym badylem.
Mr. Aomine
Twoją dziurką pobawić bym się wolał, chyba nie chcesz wiedzieć w jak tragicznym byłbym stanie, gdybyś mnie olał. Wiem że wielką masz ochotę, stracić ze mną swoją cnotę.
Mr. Kagami
Jedyne moje pragnienia, to teraz to, byś mi z oczu zniknął w oku mgnienia.
Mr. Aomine
Nie zaprzeczaj mej godności że nie widzisz w swych spodniach wypukłości. Trzeba to szybko ujarzmić a nie się nawzajem drażnić. Metan etan, propan butan mi też stoi orangutan więc nadstaw swój tyłek i nie rób już zmyłek, znam twój sekrecik malutki bo z podniecenia drżysz calutki.
Mr. Kagami
Nie mogę już ciebie słuchać, idź że se gumową lale nadmuchać! Daj że mi już spokój święty, bo na pałe jesteś pierdolnięty!
Mr. Aomine
Nie martw się, spełnię twe najskrytsze pragnienia, tylko daj mi dojść do porozumienia.
Mr. Kagami
A spieprzaj ty zboku pierdolony, lepiej se poszukaj męża albo żony!
Mr. Aomine
Ty będziesz małżonkiem idealnym, bo marzę tylko o seksie analnym więc już spokój daj i nie rób se ze mnie jaj, przecież widzę twego kutasa jak ci tam w gaciach dziko hasa!
Mr. Kagami
Idź się lepiej ucz konio-waleniowych teorii a nie pierdol mi tu takich absurdalnych historii! A ja wychodzę bo z takimi debilami to mi nie po drodze.
Opuszcza zacisze swego domu.
Mr. Aomine
W wielkiej desperacji jestem zmuszony dokonać aktu masturbacji.
Rzecze do siebie i bierze się do działania
Scena druga
Mr. Midorima, Mr. Takao,
Mr. Midorima - Wujek dobra rada.
Mr. Midorima
Na przykładzie z życia wziętym, na Daikim niedorżniętym, dalszym, podobnym kłopotom zaradzę więc wam teraz dobrze poradzę. Gdy ci pała gibko fika, zadzwoń se po chujdraulika. On przyjdzie, na fiucie ściśnie pasa i już masz spokojnego kutasa. Wiele osób mi to chwali, przyznasz rację, Kazunari?
Mr. Takao
Przyznam, przyznam, zacnie prawisz, nie jednego z sekso-walnych kłopotów wybawisz.
Mr. Midorima
Z przesyconą nonszalancją
Jam jest Midoś, przyszły medyk, wezwij mnie w razie potrzeby. Czy to pała, czy to główka, wszystko w sekundę przywrócę do zdrówka. Hokus pokus, ence pence, skutecznie leczą moje ręce!
Mr. Takao
Shin-chan, horoskop czy też los ci dzisiaj nie sprzyja że masz tak niewyparzonego ryja? Teraz gadasz pewny siebie, a nawet palcem nie kiwniesz jak jestem w potrzebie! Hokus pokus, czary mary niech ci spadną okulary! A tą puszkę z twojej zupy* zaraz włożę ci do dupy! Wtedy nikt ci nie pomoże , ty głupi ciulu, gwarantuje, szybko umrzesz z bólu!
Wykrzykuje donośnie i zostawia Midorime sam na sam z Kutasuke.
Mr. Midorima
O mój drogi Kutasuke, nic mi więcej nie zostało, jak tylko porządnie wyruchać Takao.
Rzecze do siebie i rusza za Mr. Takao
Koniec aktu specjalnego.
*Gwoli wyjaśnienia owej zupki, chodzi rzecz jaśniutka o szanowną zupę z czerwonej fasoli, którą Midorimaś czasem sobie sączy :D

